The 9 Books

Delikatny Adonis umiera

Anna Juchnowicz

Delikatny Adonis umiera

English version: Delicate Adonis is dying

audiobook

instalacja

książka artystyczna

dość kameralna sztuka współczesna

Youla Boudali, Ioanna Lioutsia ٠ głosy

Maciej Bączyk ٠ montaż dźwięku

Instalacja pod tytułem „Delikatny Adonis umiera” jest rezultatem kilku pomysłów połączonych w jedno. Pierwszy, to złożenie najkrótszych fragmentów wierszy Safony w jakąś historię, zmyśloną, ale trzymającą się kilku wiarygodnych dla mnie faktów. Drugi, to „kameralna sztuka współczesna” – konkurs, na który trafiłam i uznałam że będzie idealną okazją, by coś podobnego napisać. „Sztuka” okazała się trochę zbyt kameralna i chyba mało współczesna, ale sama idea przylgnęła do tej realizacji.

Najciekawsze było odkrycie, co kryje się w wierszu na temat „delikatnego Adonisa” – jest to ślad uroczystości o nazwie adonie, która istniała na niektórych wyspach Morza Egejskiego, a której ten wiersz Safony jest najstarszym śladem. Z innych fragmentów jej poezji wynika, że bogini Afrodyta jest dla poetki postacią bardzo bliską, chociaż nierzeczywistą; kimś w rodzaju „zmyślonego przyjaciela”. Gdyby ten wiersz był komentarzem do legendy o historii miłosnej Afrodyty i Adonisa, która zakończyła się tragiczną śmiercią tego ostatniego, to dostrzegam tu pewną dozę ironii, która pojawia się także w wielu innych wierszach (często jako autoironia).

Adonie były świętem cyklicznym, gdzie bardziej celebrowano wątek miłości, niż śmierci. Tak też Safona komentuje odejście młodego chłopca, a może nie tyle jego samego, co jego młodości, które dla nieśmiertelnej bogini Afrodyty musiało być rozczarowaniem. Dlatego kolejną część wiersza („cóż mamy robić? / lamentujcie, dziewczęta / i drzyjcie szaty”) rozumiem jako zachętę do uroczystego świętowania, któremu co prawda nie brakuje melancholii, ale jako że jest to uroczystość powtarzana każdego lata, to wiadomo, że rytuał „darcia szat” będzie się powtarzał, a umierający co roku Adonis będzie w chwili swojej śmierci zawsze tak samo młody i delikatny.

W dzisiejszych czasach można ten wiersz rozumieć jeszcze inaczej; tak zwany „kryzys męskości” sprawia, że wśród nieuchwytnych punktów odniesienia łatwo jest umrzeć delikatności, o ile znajdzie się ona po niewłaściwej stronie binarnego podziału płci.

W mojej „nieco zbyt kameralnej sztuce współczesnej” postać Adonisa oparta jest na postaci młodszego brata Safony, który wydaje się być jej na co dzień bliższy, niż dwaj starsi bracia (którzy częściej byli w podróży handlowej, podczas gdy młodszy brat towarzyszył Safonie na co dzień, również podczas licznych wesel i przyjęć). Poza tym, Adonis zainspirowany jest także autentyczną postacią – niezwykle barwnego transwestyty, który mieszkał na wyspie Lesbos i zdarzało mu się już od rana chodzić w damskich strojach wieczorowych. Wydaje się, że młodszy brat najsławniejszej poetki starożytnej Grecji, której twórczość przede wszystkim uświetniała przyjęcia dla lokalnej arystokracji, mógł być właśnie kimś takim.

Jednak „kameralna sztuka współczesna” była tylko produktem ubocznym pracy nad tą książką o Safonie – która przede wszystkim miała być audiobookiem. W tym celu znalazłam dwie greckie aktorki, które nagrały wszystkie te fragmenty, czytając je w oryginale. Słuchanie książki mówionej stworzonej w ten sposób daje nam rzadką okazję skupienia się na niezrozumiałej mowie, którą przecież rzadko zdarza nam się słyszeć na co dzień; a nawet jeśli, to zazwyczaj są to piosenki śpiewane w innych językach, rzadziej tekst mówiony (o ile nie jesteśmy w obcym kraju). Miałam nadzieję, że w ten sposób jedna z książek „o Safonie” będzie w stanie oddać melodię dialektu eolskiego, idealnie dopasowanego do tak zwanej „strofy safickiej” – rymu, który stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech wierszy Safony.

Miejscem dla pokazania tego utworu, wraz z instalacją przestrzenną, jest zdewastowana kuchnia znajdująca się na najwyższym piętrze Zamku Książ w Wałbrzychu. Kuchnia ta zauroczyła mnie od pierwszego momentu – mimo wyraźnych zniszczeń wydawał się tam panować pewnego rodzaju niezwykły porządek, jeszcze wzmocniony dużą powierzchnią i skomplikowaną architekturą kuchni. Chociaż zakurzona i pozbawiona wyposażenia, z którego pozostały tylko smętne resztki, kuchnia ta wydaje się w przedziwny sposób pozostawać czysta i uporządkowana; tak jak w nieistniejących dziś wierszach Safony, przenika przez nią ślad dawnego porządku i logicznego planu. Do „kuchennych skojarzeń” zachęcał inny wątek adonii – rytuał sadzenia roślin specjalnie na tę okazję. Rośliny te podlewano ciepłą wodą i wystawiano na słońce, tak by szybko rosły i umierały, podobnie jak Adonis. Podkreśla to jeszcze bardziej fakt, że chodziło o ogólną ideę szybkiego przemijania, którego jednak nie trzeba szczególnie żałować, skoro cały proces dość łatwo może się powtórzyć. Cieszy mnie pewnego rodzaju ironiczna, zdystansowana refleksja („cóż mamy robić?”), którą Safona komentuje to zjawisko w swoim wierszu, nie oddając nic ze swojej przewagi nad takim światem – podczas gdy współcześnie tak zwany „kult młodości” każe niektórym bezskutecznie gonić za ideałem, zamiast go znaleźć lub stworzyć, a następnie podziwiać.

Oprócz postaci transwestyty, jeszcze jeden element tej realizacji jest zainspirowany wspomnieniem z wyspy Lesbos – są to same woreczki z wodą, które na swoim tarasie podwieszał właściciel pewnego hamamu. Hamam i otaczające go niewielkie gospodarstwo znajdowały się w samym środku wyspy; oprócz małego basenu z wulkaniczną wodą, domu gospodarza i części gościnnej, znajdował się tam nagrobek pewnego Turka, który miał być pierwszym mieszkańcem tego miejsca. Woreczki z wodą porozwieszane na tarasie (na przemian z dojrzewającymi melonami) miały odganiać muchy, które, zdezorientowane odblaskami słońca w wodzie, krążyły bez celu i zapominały o swoich dokuczliwych muszych zachowaniach. Przyjeżdżaliśmy w to miejsce zawsze przygotowani na to, by ugotować wielki obiad dla jego gospodarza, który wydawał nam się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

  • Przestrzeń Heterogeniczna, wspólna wystawa doktorantów II roku Międzywydziałowych Studiów Doktoranckich Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu. Kuratorki: Renata Bonter – Jędrzejewska, Anna Juchnowicz. Wernisaż: 8.06.2016, Zamek Książ w Wałbrzychu.Karolina Balcer – malarstwo
    Maciej Bączyk – multimedia
    Jakub Biewald – ceramika
    Renata Bonter-Jędrzejewska – ceramika
    Roland Grabkowski – rzeźba
    Marcelina Groń – malarstwo
    Anna Juchnowicz – książka artystyczna
    Agata Nartowska – wzornictwo

plakat doktory

Advertisements
This entry was published on 9 June, 2016 at 6:29 pm and is filed under The 9 Books. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.
%d bloggers like this: